Marta Kubiak o kosztach Nowej Piątki PiS

Piła Polityka

PIŁA. Kiedy tydzień temu przedstawialiśmy program #NowaPiątkaPiS, podniosły się głosy: ile to będzie kosztować, czy budżet państwa to wytrzyma. Policzyliśmy więc, ile będą kosztowały nowe propozycje – mówi Marta Kubiak, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Przypomnijmy, że propozycja PiS oparta jest na pięciu filarach. Pierwszy to rodzina. Od lipca 500 złotych będzie przysługiwało na pierwsze dziecko. Jedynym warunkiem będzie złożenie poprawnie wypełnionego wniosku. Drugi filar to młodzi. Nie będzie PIT-u dla pracowników do 26 roku życia. Ulga obejmie wszystkich pracowników, którzy mają umowę o pracę. Trzeci filar to praca. Zależy nam na tym, żeby obniżyć koszty pracy. W czwartym filarze PiS skupia się na osobach starszych. W maju zostanie wypłacona trzynasta emerytura w wysokości 1100 złotych. Piąty filar to infrastruktura. W Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat połączenia autobusowe zostały zredukowane o połowę z prawie miliarda przejechanych kilometrów.

-Nie planujemy odtworzenia państwowego PKS, gminy i powiaty będą organizować przetargi na przewozy lokalne, w których każdy przewoźnik będzie mógł startować – wyjaśnia pani poseł.

A co z kosztami?

-Chcemy teraz pokazać opozycji, która nasze propozycje nazywa rozdawnictwem, że nasz program jest przemyślany i bilansuje się w budżecie – mówi poseł Kubiak i przedstawia wyliczenia.

Roczny koszt programu odbudowy lokalnych połączeń autobusowych to około 800 milionów złotych, zwolnień z PIT do 26. roku życia – 2-3 miliardy złotych, wyższych kosztów uzyskania przychodu 7-10 miliardów złotych, Emerytury Plus – 9-10 miliardów złotych, a uzupełnienia programu 500 plus – ok. 18,5 miliarda złotych.

 -Co najważniejsze, wcale nie będzie potrzebna nowelizacja budżetu na 2019 rok, wystarczą przesunięcia środków między paragrafami – dodaje pani poseł.

Ale to nie wszystkie rozwiązanie, jakie Prawo i Sprawiedliwość ma do zaoferowania Polakom.

-1 marca zaczął obowiązywać program MAMA 4+. Chcemy w ten sposób uhonorować kobiety, które zdecydowały się na dużą rodzinę, przez co nie mogły podjąć pracy zarobkowej lub pracowały w niepełnym etacie. Kobiety, które wychowały co najmniej czwórkę dzieci, mogą złożyć wniosek o rodzicielskie świadczenie zastępcze. Wynosi ono 1100 złotych – przypomina pani poseł.

Kolejna sprawa to program MALUCH+, na który w tym roku zarezerwowano w budżecie aż 400 milionów złotych. Według szacunków, dzięki temu programowi liczba miejsc w żłobkach, klubach dziecięcych i u dziennych opiekunów przekroczy 185 tysięcy. Do tego powstanie 27,6 tysięcy miejsc opieki dla dzieci do lat 3, a 94,5 tysiąca miejsc otrzyma dofinansowanie do funkcjonowania.

-Zwiększyło się też dofinansowanie dla samorządów, w których działają już takie placówki dla najmłodszych z 20 tysięcy zł na 22 tysiące złotych. Zachęcam gminy do sięgania po te środki. Często młodzi rodzice nie mają nikogo bliskiego, komu mogliby powierzyć opiekę nad dziecko, babcia często pracuje lub mieszka daleko. Nie zawsze też rodzina może pozwolić sobie na opiekunkę. Najlepszym rozwiązaniem jest żłobek. Dzięki temu maluch ma dobrą opiekę, a mama może wrócić do pracy.

– Chcę też zdementować nieprawdziwy zarzut, że Prawo i Sprawiedliwość nie robi nic dla osób niepełnosprawnych. Zgodnie ze złożoną obietnicą powołaliśmy solidarnościowy fundusz wsparcia osób niepełnosprawnych. Od 2020 r. jego budżet wyniesie 2 miliardy złotych.

Jedna z forma wsparcia jest też program o nazwie „Usługi Opiekuńcze dla Osób Niepełnosprawnych.

-W tym roku na ten cel przeznaczymy 60 milionów złotych. W ramach programu gminy otrzymają wsparcie finansowe, które pokryje do 50 procent kosztów realizacji usług opiekuńczych.

Niepełnosprawni otrzymują też bezpośrednie wsparcie. Renta socjalna została podniesiona do 1100 złotych, a zasiłek pielęgnacyjny do 215 złotych. Specjalny zasiłek opiekuńczy wzrósł do 620 złotych.

-Pracujemy, żeby Polakom żyło się lepiej, dotrzymujemy słowa. Mówimy, że pieniądze są i będą trafiać do polskich rodzin, a opozycja tylko powtarza, że „pieniędzy nie ma i nie będzie”. Tym się różnimy od opozycji, że chcemy, aby z owoców wzrostu gospodarczego korzystali wszyscy Polacy, a nie tylko wybrane grupy – podsumowuje poseł Marta Kubiak.

 Dorota Bonzel