Krzysztof Paszyk: Szansą na odsunięcie PiS od władzy jest Polskie Stronnictwo Ludowe i jego kandydaci

Najnowsze Piła Polityka Wydarzenia

PIŁA. Ci, którzy oceniają badania opinii publicznej twierdzą, że to Polskie Stronnictwo Ludowe ma szansę doprowadzić do tego, aby w Polsce wreszcie potrzebny był dialog, aby zacząć się porozumiewać, a nie z taką pasją o wszystko kłócić. Tym przesłaniem do końca kampanii chcemy przekonywać wyborców północnej Wielkopolski, że warto nam zaufać – mówił  Krzysztof Paszyk, lider listy PSL-Koalicja Polska do Sejmu RP w okręgu 38, podczas dzisiejszej, ostatniej konferencji prasowej w tegorocznej kampanii, która odbyła się na 10 godzin przed rozpoczęciem ciszy wyborczej.

 

 Na placu Konstytucji 3 Maja w Pile oprócz Krzysztofa Paszyka pojawili się także: Małgorzata Bejma (pow. wągrowiecki), Sławomira Król (pow. pilski), Jolanta Lubińska (pow. pilski ), poseł Błażej Łukasz Parda, Tadeusz Teterus (pow. czarnkowsko-trzcianecki) oraz Daniel Sztych (pow. złotowski), który na spotkanie z dziennikarzami przyszedł z… maskotką Pinokia. Nieprzypadkowo… (wyjaśnienie w załączonym poniżej materiale filmowym).

Kończącą się dzisiaj o północy kampanię wyborczą – jak podkreślił Paszyk – można by podsumować tysiącami przejechanych przez kandydatów PSL-KP kilometrów, czy też tysiącami metrów kwadratowych banerów, które trafiły na okręg pilski. Zdaniem posła najważniejsze były jednak tysiące rąk uściśniętych przy różnych okazjach, na spotkaniach, festynach, targach i setki rozmów przeprowadzonych z mieszkańcami naszego regionu.

PSL szło do kampanii z kilkoma ważnymi postulatami – przypomniał lider listy PSL-KP w okręgu 38. – To między innymi emerytura bez podatku, która  co roku zagwarantuje średnio 3 tysiące złotych każdemu emerytowi, czy też długo wyczekiwany  przez mikro i małych przedsiębiorców dobrowolny ZUS. W naszych postulatach mówiliśmy również o czystej energii, o wyczekiwanym przez rolników i sadowników odblokowaniu handlu ze wschodem i wreszcie o uzdrowieniu chorej sytuacji w służbie zdrowia.

Tyle zasadnicze postulaty PSL-KP, jednak – na co zwrócił uwagę Krzysztof Paszyk – czymś najważniejszym, czemu od początku rządów Prawa i Sprawiedliwości przeciwstawiało się PSL, to skłócanie Polaków.

Jaka zatem była ta mijająca kampania w okręgu pilskim?

Mogłaby być znacznie bardziej merytoryczna i bardziej ukierunkowana na konkrety i oczekiwania społeczne – podkreślił Paszyk. – My na szczęście nie uczestniczyliśmy w brudnej kampanii.  PSL zawsze bowiem uważało, że wyborcy  oczekują i zasługują na czystą kampanię, a nie obrzucanie się błotem. To nie nasza filozofia. My stawialiśmy na to co nas łączy, a nie dzieli.

Coraz częściej politycy mówiąc o niedzielnych wyborach podkreślają, że będą one najważniejsze od 30 lat. Czy rzeczywiście?

Każde wybory są najważniejsze, bo dotyczą tego, jak będzie wyglądała Polska w najbliższych czterech latach. Ale i kolejnych 20. Musimy bowiem zacząć planować inwestycje na wiele lat. I my jako partia centrowa, rozsądna, merytoryczna stawiamy na długofalowe planowanie, a nie wyrywanie projektów ad hoc, aby kupić głosy na chwilę przed wyborami, tak jak to robi partia rządząca. Jak 4 lata temu szedłem do wyborów z tymi samymi postulatami, z którymi dzisiaj idę. To dowodzi, że jest stabilny w swoich poglądach w przeciwieństwie do wielu innych polityków – przekonywał poseł Błażej Łukasz Parda, „dwójka” na liście PSL-KP do Sejmu RP.

Jaka zatem będzie rzeczywistość polityczna w poniedziałek?

Ta przyszłość jest w rękach wyborców – odpowiedział dyplomatycznie Krzysztof Paszyk. – Głosy przez nich oddane nie tylko zadecydują, która partia wygra, ale przesądzą też o najbliższej przyszłości polskich rodzin.

Na zakończenie konferencji poseł Paszyk podziękował mediom za obsługę kampanii, a za wsparcie PSL-KP w walce o parlamentarne mandaty – wolontariuszom i samorządowcom z regionu północnej Wielkopolski.

 

 (Red.)