“Migacze” skończyli trzy lata. Organizują kiermasz dla Hani Łączkowskiej

Najnowsze Piła Wydarzenia Zdrowie

PIŁA. Stowarzyszenie Słabo i Niesłyszący „Migacze”w Pile obchodziło wczoraj trzecie urodziny. – Chciałbym podziękować za te wspaniałe trzy lata –  napisał na Facebooku, założyciel Stowarzyszenia Damian Wycisło.  A że były to lata wspaniałe, o tym nikogo, kto słyszał o Migaczach, czy też z nimi współpracował – nie trzeba przekonywać. 

28-letni Damian Wycisło, mimo iż sam boryka się z z głębokim niedosuchem, przez całe swoje życie pomaga osobom chorym. W czerwcu 2017 roku założył w Pile Stowarzyszenie Słabo i Niedosłyszących “Migacze”. Jego członkowie – przeważnie młodzi ludzie – spotykają się regularnie pod adresem Kwiatowa 2, by integrować się, rozmawiać, dzielić się swoimi pasjami.

Damian dąży do tego, by siedziba Migaczy była otwarta codziennie, od poniedziałku do soboty. Jesienią zamierza też zorganizować kolejne drzwi otwarte, by pokazać pilanom czym zajmują się osoby z wadą słuchu, i że potrafią sobie doskonale radzić w życiu. Mało tego, służą pomocą także innym z podobnymi problemami zdrowotnymi m.in. w staraniach o dofinansowanie turnusów rehabilitacyjnych, kursów specjalistycznych, czy aparatów słuchowych. Organizują różne warsztaty i angażują się w rozliczne akcje, w tym zbiórki aparatów słuchowych dla mieszkańców Afryki. Migacze zasłynęli również z kursów języka migowego, a z ich lekcji pokazowych skorzystały nawet przedszkolaki.

A i to nie wszystko. Stowarzyszenie włączyło się również w pospolite ruszenie na rzecz Hani Łączkowskiej. I już w lipcu organizuje dla niej nietuzinkowy kiermasz.  11 lipca (sobota) w Centrum Handlowym VIVO! będzie się sporo działo!

W planach są loterie, licytacje, występy artystyczne, stanowiska z różnymi artykułami w atrakcyjnej cenie itd. Migacze liczą, że puszki, do których zbierane będą pieniądze  na leczenie Hani, wypełnią się po brzegi. Terapia genowa, która może uratować dziewczynkę kosztuje 10 milionów złotych. Brakuje jeszcze sześciu…

 

Dla Hani już od miesiąca Migacze zbierają też plastikowe nakrętki. Damian chciałby, aby wielkie metalowe serce – właśnie na nakrętki – stanęło także przed ich siedzibą przy Kwiatowej 2.

(Red.)

Fot. (fb)