Wielkanoc bez resztek

Najnowsze Piła Wydarzenia Zdrowie

W szaleństwie przedświątecznych zakupów często wkładamy do sklepowych koszyków za dużo, bez namysłu pakujemy produkty w foliowe reklamówki, zrywki. Wybieramy rzeczy, których często kilkadziesiąt procent stanowi opakowanie. Zaraz po powrocie do domu te wszystkie folie, kartoniki, sreberka lądują w śmietniku, podobnie jak jedzenie po świętach. Jak Wielkanoc przygotować i nie marnować? Na to pytanie odpowiedzą członkowie Klubu Dobrego Klimatu: Joanna Przybył – Zero Waste Piła i Warsztatownia, prezeska Fundacji Współdzielnia Dorota Bonzel, prezes Pilskiego Banku Żywności Mieczysław Augustyn oraz dyrektor generalny spółki Altvater Tomasz Bielański.

Żyj bezodpadowo

– Reklamówka, zrywka, foliówka, produkowana jest w ciągu kilku sekund, używamy jej przez kilkanaście minut, a jej czas rozkładu to kilkaset lat. Nawet osoby nieświadomie ekologicznie zaczęły zauważać, że wraz z zakupami przynoszą do domu coraz więcej śmieci, głównie plastikowych. Problem leży po stronie producenta, ale konsument już od teraz może ograniczyć zanieczyszczenie środowiska, zaczynając od dokonania zmian w swoim w domu – mówi Joanna Przybył. – Podstawowa zasada bezodpadowego życia brzmi: kupuj tylko to, czego faktycznie potrzebujesz. Trzeba pamiętać o kilku zasadach, które szybko staną się naszymi nawykami. Przed wyjściem na zakupy warto zajrzeć do lodówki, szafki, aby upewnić się, czego brakuje i co należy dokupić. Można oczywiście sporządzić listę, np. na kartce lub w telefonie. Na zakupy warto zaopatrzyć się w zestaw własnych woreczków. Mogą być uszyte z firanki, jakiejś innej tkaniny, starej poszewki. Są dostępne również w Pile w sklepach ekologicznych oraz w pilskiej manufakturze ręcznie robionych rzeczy w duchu zero waste, czyli Warsztatowni i we Współdzielni na dużym rynku.

Warto również mieć kilka pudełek plastikowych, szklanych, metalowych, aby do nich kupować produkty mokre lub na wagę, wymagające sterylnych warunków (masło, ser, mięso, ryby, ciasta). Pamiętajmy, że plastik sam w sobie jest bardzo wygodny, więc wykorzystywany wielorazowo nie jest taki zły, a na pewno wygodniejszy niż szklane opakowania.

– Wybierajmy produkty, które są źródłem mniejszego zanieczyszczenia, np. pasty do zębów w tabletkach , kremy i dezodoranty w słoikach, szampony i odżywki w kostkach, bambusowe szczoteczki do zębów. Zachęcam wszystkich do wspierania polskich marek, które stosują ekologiczne opakowania – apeluje J. Przybył.

Podziel się posiłkiem

Kiedy jednak okaże się, że zrobiliśmy za duże zakupy i wiemy, że nie zjemy wszystkiego – z tej sytuacji także można znaleźć wyjście. Jest nim Fundacja Współdzielnia, która udostępnia w Pile dwie lodówki społeczne, tzw. jadłodzielnie. Znajdują się one na pilskich targowiskach, dzięki uprzejmości Tarpilu. 

Lodówki są dostępne 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Korzystać z nich mogą wszyscy mieszkańcy: ci, którzy mają za dużo produktów spożywczych, jak i te osoby, które nie zawsze stać na posiłek. Oprócz dzielenia się żywnością, lodówka społeczna ma na celu również zapobieganie marnowaniu się jedzenia – mówi prezeska Fundacji Współdzielnia Dorota Bonzel.

Jakie produkty można przynieść? Przede wszystkim takie, które sam mógłbyś zjeść:

– które nie przekroczyły daty minimalnej trwałości – „najlepiej spożyć do”,
 – sery, jogurty, twarogi,
 – owoce, warzywa,
 – produkty suche (np. makarony, ryż, kaszę, cukier, mąkę, budyń),
 – kawę, herbatę,
 – napoje (woda, soki – hermetycznie zamknięte),
 – oleje.


Jakich produktów nie należy przynosić?

– żadnego rodzaju surowego mięsa,
– produktów z niepasteryzowanego „surowego” mleka,
– potraw zawierających surowe jaja, w tym budynie, kremy, domowe majonezy, itp.,
– produktów napoczętych, np. otwartych puszek,
– produktów mrożonych,
– produktów wymagających warunków chłodniczych, które przebywały poza lodówką dłużej niż 30 minut,
– produktów, które przekroczyły termin przydatności do spożycia – „należy spożyć do” (nie mylić z „najlepiej spożyć przed”),
– produktów, które mają oznaki zepsucia, nietypowy zapach lub kolor, są nadgniłe, mają wydęte wieczka,
– produktów, które mają kontakt z odpadami spożywczymi, komunalnymi lub znajdowały się w kontenerach na odpady,
– alkoholu.

Nie wyrzucam – przetwarzam

Polacy najczęściej wyrzucają pieczywo kupowane histerycznie przed wolnymi dniami. W śmietnikach lądują także owoce, warzywa, wędliny, jogurty, ziemniaki i mleko. A przecież większość z tych produktów można zamrozić, z mleka, któremu kończy się termin ważności i owoców, które chwile świetności mają już za sobą, można przyrządzić koktajl. Ziemniaki, niezależnie od tego, czy świeże, czy takie, które przeleżały w spiżarni kilka tygodni, można przerobić na placki, zapiekanki, sałatki, a nawet gofry. Warto uruchomić wyobraźnię i spoglądając na produkty, którym kończy się czas przydatności do spożycia, pomyśleć o sposobie ich przetworzenia, bo statystyki są przerażające.

– Aż 92 kg żywności marnujemy w Polskich domach co sekundę. W okresie przedświątecznym nawet 2,5 razy więcej – alarmuje prezes Pilskiego Banku Żywności Mieczysław Augustyn. – Planujmy nasze zakupy i nie róbmy ich na zapas! Dzięki temu rozwiązaniu ograniczymy marnowanie żywności w święta oraz zaoszczędzimy nasz czas i pieniądze. Wybierając się na świąteczne zakupy, zabierzmy listę potrzebnych produktów. Ważne, aby nasza lista była podzielona asortymentowo (nabiał, produkty mączne, słodycze, warzywa, owoce itp.), pozwoli nam to zaoszczędzić czas podczas zakupów. Pamiętajmy również o potrzebujących. Jeżeli zostaną nam potrawy ze świątecznego stołu, możemy podzielić się nimi z sąsiadami lub przekazać do lodówki społecznej.

W imieniu M. Augustyna zachęcamy do wsparcia Wielkanocnej (i nie tylko) Zbiórki Żywności na zbiorkazywnosci.pl

Od tego nie ma wakacji

Mimo naszego wysiłku nie wszystko można kupić do własnego opakowania, nie wszystkie resztki jedzenia damy radę przetworzyć. Często święta są też okazją do mniejszych i większych remontów, kupna nowego sprzętu RTV/AGD. Wielkanocny urlop nie zwalnia nas z obowiązku właściwego segregowania odpadów. Na kilka elementów powinniśmy zwrócić uwagę:

– obierki, zepsute owoce, skorupki po jajkach, resztki ciast warto przetworzyć w kompost. Nie trzeba mieć ogrodu, by to, co zostanie z przygotowania posiłków zamienić w cenny surowiec. Na rynku dostępne są już balkonowe, estetyczne i bezwonne kompostowniki, możemy też takowy zrobić sami, korzystając z wielu podpowiedzi znajdujących się w internecie.

– puszki po farbie, niezależnie czy są one plastikowe czy metalowe, nie powinny znaleźć się w pojemniku żółtym. Tego typu odpady powinniśmy oddać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w naszej gminie. Podobnie jest z pędzlami, rozpuszczalnikami, starymi meblami czy odpadami budowlanymi. W żadnym wypadku nie zostawiajmy ich w altanach na odpady.

– kartonowe pudła po nowym sprzęcie czy np.: butach, będą cennym surowcem wtórnym, o ile pozostaną czyste i wrzucone do niebieskiego pojemnika na papier. Pamiętajmy, by takie odpady zgnieść, zanim wrzucimy je do pojemnika. Dzięki temu zmieścimy ich więcej w koszach i nasza altana pozostanie czysta.

– Coraz więcej produktów codziennego użytku jest wykonana z materiałów z recyklingu, choć nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ramy do rowerów, oprawki do okularów wykonywane są z puszek po napojach czy metalu odzyskanego ze sprzętu AGD. Materiały izolacyjne czy słoiki robimy z odzyskanego szkła. Odzież sportowa, wycieraczki, rajstopy produkowane są z włókien poliestrowych z odzyskanych tworzyw sztucznych. W końcu do produkcji mopów czy nawet banknotów wykorzystuje się bawełnę ze starych ubrań. Warunkiem jest jednak to, by odpady, które oddajemy, były czyste, niezabrudzone resztkami jedzenia lub brudnymi śmieciami zmieszanymi. Dlatego pamiętajmy, by ograniczać produkcję odpadów – to co możliwe wykorzystywać ponownie, a w końcu to, czego nie możemy już powtórnie użyć, pozwólmy by stało się surowcem wtórnym dzięki recyklingowi – podsumuje dyrektor generalny Altvater Piła Tomasz Bielański.

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Specjalista ds. Komunikacji i Wizerunku
Altvater Piła

Fot. Pixabay