Ile będzie  kosztowało darmowe ogrzewanie domu?

Chodzież Czarnków Najnowsze Piła Trzcianka Wałcz Wydarzenia Złotów

Szanowna Redakcjo,

Chciałabym się odnieść do artykułu opublikowanego 28.02.2019r.pt.:”Nowoczesne ogrzewanie bierze się z prądu”. Nie będę rozwodzić się nad tym iż jest to artykuł głównie reklamujący folie grzewczą, a skupie się na ostatniej części tego artykułu, a mianowicie na tym co autor pisze o ogrzewaniu domu za darmo. Bardzo nie lubię jak wprowadza się konsumentów w błąd wskazując nieprawdziwe dane.

Autor wskazuje, że dzięki wykorzystaniu folii grzewczej ogrzewanie domu można mieć za darmo. Pomogą w tym panele fotowoltaiczne, które dzięki zasadzie bilansowania oddadzą prąd latem do sieci, aby go zużyć w okresie zimowym itd.

Jako ekonomista i osoba zajmująca się od 2006 r. zawodowo odnawialnymi źródłami energii (w swojej pracy przygotowuje projekty m.in. na budowę farm fotowoltaicznych) nie zgadzam się z tym, co zawarł autor w swoim artykule w zakresie ogrzewania za darmo dzięki wykorzystaniu folii grzewczej i paneli fotowoltaicznych. Nie ma na świecie czegoś takiego jak prąd za darmo. Absolutnie nikt, kto chce korzystać z energii elektrycznej nie ma jej za darmo i nie będzie samowystarczalny dzięki zastosowaniu paneli fotowoltaicznych. Każda instalacja w Polsce wytwarzająca energię elektryczną z odnawialnego źródła energii jest połączona z siecią operatora – czyli zakładem energetycznym, nie jest już problemem podłączyć mikroinstalację do 40 kW do sieci. Problematyczne jest polskie nasłonecznienie, a raczej jego brak. Klimat Polski pozwala uzyskać średnio rocznie ok. 10-15% wydajności ogniw fotowoltaicznych, uzależnione jest to rozkład promieniowania słonecznego, który jest nierównomierny w cyklu rocznym. Około 80% rocznego nasłonecznienia przypada na okres wiosenno-letni (kwiecień-wrzesień). W każdym rejonie Polski występują okresowe zmiany nasłonecznienia wywołane zjawiskami klimatycznymi, zachmurzeniem czy też zanieczyszczeniem powietrza (np. przez przemysł). W Polsce roczna średnia suma nasłonecznienia wynosi ok. 1.600 godzin. Latem instalacje fotowoltaiczne wykazują najwyższą produkuję energii, część zużywa się na potrzeby domu, nadwyżki wyprodukowanego prądu oddajemy do sieci miejscowego zakładu energetycznego. W okresie zimowym, kiedy pobór energii dla ogrzewania domu jest największy, ogniwa produkują zdecydowanie mniej prądu, co związane jest z warunkami atmosferycznymi. Ogniwa nie produkują energii elektrycznej w nocy, przy bardzo silnym zachmurzeniu i mgle, przy całkowicie pokrytych śniegiem panelach fotowoltaicznych oraz przy braku napięcia w sieci zasilającej budynek z zakładu energetycznego.

Przy zastosowaniu fotowoltaiki możemy mówić o oszczędność prądu, ale nigdy dom nie będzie samowystarczalny energetycznie tak, by można było mówić o ogrzewaniu za darmo. Ponieważ nie znalazłam żadnych wyników badań prowadzonych w Polsce w zakresie  produkcji energii elektrycznej z ogniw zimą, więc pozwoliłam sobie przeprowadzić obliczenia ile założona instalacja wytworzy prądu wtedy, gdy jest największe na niego zapotrzebowanie.

Przy założeniu na którym opiera się autor w zakresie potrzeb energetycznych domu 120m2 – instalacja 3,6 kW. Instalacja o mocy 3,6 kW przy 100% efektywności wytworzyłaby ok. 31.500kW w ciągu roku. Panele fotowoltaiczne w polskich warunkach klimatycznych uzyskują 10-15% efektywności. Przy „nieco niepoprawnie optymistycznym” założeniu 15% efektywności uzyskamy ok. 4.725 kW, przy bardziej realnym założeniu 10% efektywności uzyskamy ok. 3.150kW.

Dzieląc 3.150kW przez 12 miesięcy roku uzyskamy średnio na miesiąc ok. 262,5kW. Warunki zimowe sprawiają,  że w okresie zimowym ze względu na krótsze dni i mniejsze nasłonecznienie, co za tym idzie instalacja będzie pracować krócej i produkować będzie mniej energii. Znając  możliwości wytwórcze ogniw i przyjmując, że zimą panele wytworzą ok. 1/3 tego co latem, to osiągną one ok. 180kW miesięcznie.

W zakresie wytworzonej latem energii i oddanej jej nadwyżki do zakładu energetycznego to Ustawa o odnawialnych źródłach daje podmiotom wytwarzającym energię z systemów fotowoltaicznych do 10kW gwarancję stałej, preferencyjnej ceny za sprzedaż energii do sieci. W instalacjach do 3 kW kwotą gwarantowaną na sprzedaży energii do sieci jest 0,75 zł/kWh.   W zakresie konsumowanie zimą energii oddanej latem należy wziąć pod uwagę fakt, że za każdy oddany do sieci 1kWh można odebrać od 0,8 kWh.  Jak wygląda rozliczenie? Z zakładem energetycznym konsument (instalacja do 10kW) rozlicza się na zasadzie bilansu   okresu rozliczeniowego. Im dłuższy przyjęto okres rozliczeniowy, tym większe oszczędności można uzyskać. Konsument oddając do sieci latem np. 100kW, zima otrzyma 80 kW, za 20kW właściciel instalacji musi uiścić opłatę.  Pytanie nasuwa się, jaki okres rozliczeń proponuje zakład energetyczny, czy będzie możliwe odebranie zimą energii, którą oddał się latem. Zakłady energetyczne same wyznaczają okresy rozliczeniowe, nie wskazując  przy tym, aby w systemie bilansowania energia niewykorzystana w danym okresie rozliczeniowym przechodziła na kolejny okres rozliczeniowe.

Jak to wygląda od strony praktycznej? Osobiście posiadam dom 150m2, w który i ogrzewanie podłogowe (temperatura w domu 22%), ciepła woda i gotowanie odbywa się przy udziale energii elektrycznej i przyznam, że nie oszczędzam zużycia prądu. Pobór energii na potrzeby domu zimą wynosi 1-1,5MW a tj. 1.000-1.500kW, jak to się ma do zimowego uzysku 180kW energii z instalacji 3,6kW chyba każdy konsument odpowie sobie sam. W mojej ocenie instalacje fotowoltaiczne pozwolą jedynie na ograniczenie poboru energii konwencjonalnej.  Ich walorem jest wartość środowiskowa. Stosowanie ogniw wpływa na zmniejszenie wytwarzania zanieczyszczeń, które towarzyszą wytwarzaniu energii z węgla. Niestety ekologiczne rozwiązania w naszym kraju wciąż są za drogie, stąd niewiele gospodarstw domowych instaluje ogniwa fotowoltaiczne.

Pytanie, które postawiłabym autorowi tego artykułu, to jaki pobór mocy będą miały  reklamowane przez niego folie grzewcze dla domu 120m2 zimą i jak wygląda to w praktyce, nie w teorii? Wówczas dowiemy się, ile będzie  kosztowało „darmowe ogrzewanie domu”.

pozdrawiam

dr Magdalena Suska-Szczerbicka