GASTRONOMIA – żywią i umierają z głodu

Chodzież Czarnków Najnowsze Piła Polityka Regiony Trzcianka Wydarzenia Złotów

 Przedsiębiorcy wielu sektorów i branż ponoszą ogromne koszty pandemii, szczególnie ze względu na ograniczenia, a często i zakazy działalności gospodarczej wprowadzane przez rząd. Sektorów tych i branż można wymieniać bardzo wiele, ale na pewno należy do nich zaliczyć np. turystykę, przemysł targowy, konferencyjny, hotelarstwo czy handel. Senator Adam Szejnfeld szczególną uwagę poświecił ostatnio w Senacie branży gastronomicznej zwracając się w tej sprawie z interwencją do wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii, pana Jarosława Gowina. Gastronomia bowiem jest bardzo ważna nie tylko dla obywateli, dla konsumentów, ale także dla wszystkich pozostałych branż, gdyż trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie firm turystycznych, rekreacyjnych, sportowych, hoteli, centrów konferencyjnych czy targowych bez równoczesnego świadczenia usług gastronomicznych.

Ci co żywią innych mogą umrzeć z głodu – tak można z oczywistą przesadą, ale obrazowo opisać sytuację w branży usług gastronomicznych w Polsce. Firmom tym bowiem grożą upadłości, a ich pracownikom bezrobocie – mówi senator z Wielkopolski. –Stan taki oczywiście odbije się nie tylko na konsumentach branży gastronomicznej, ale także na firmach kooperujących oraz tych, którym gastronomia świadczy swoje usługi. Nie bez znaczenia będzie to także dla producentów żywności oraz dla innych branż pracujących na rzecz, albo we współpracy z gastronomią – przekonuje senator Szejnfeld.

W roku 2021 możemy spodziewać się bardzo wielu bankructw w sektorze gastronomicznym.  Przyczyną tego stanu rzeczy jest zastosowany przez rząd lockdown w gastronomii.

Zamknięte firmy ratują się sprzedażą na wynos, czy z dowozem do klienta, ale może sobie na to pozwolić tylko część przedsiębiorców. Prowadzi taką działalność tylko co piąta firma i pozwala to na wypracowanie co najwyżej 10 – 20 proc. normalnych obrotów, kiedy koszty działalności są niemalże takie same, jak przed zamknięciem czy ograniczeniem działalności firm przez władzę – uzasadnia swoje wystąpienie do ministra Gowina senator Szejnfeld.

W związku z zatrważającymi danymi, jakie potwierdzają między innymi analizy Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej, a mianowicie faktem, że w najbliższym czasie może upaść ok. 15 tys. przedsiębiorstw w skutek czego pracę stracić może nawet ćwierć miliona ludzi, senator zwrócił się do wicepremiera Jarosława Gowina z zapytaniem, w jaki sposób w najbliższym czasie rząd zamierza wyjść naprzeciw potrzebom i pomóc pracodawcom i pracobiorcom branży gastronomicznej w Polsce.  

Anna Karmowska
Dyrektor Biura Senatorskiego Adama Szejnfelda

Fot. (FB)