Piękna, utalentowana, ambitna…Karolina Marczyńska

Najnowsze

-Tak naprawdę bycie modelką, to takie duże słowo. Dla mnie to raczej chęć przebycia nowych szlaków. Sprostanie coraz większym i ciekawszym wyzwaniom. No i przygodom, z których każda ma inne znaczenie – zaczyna swoją opowieść Karolina Marczyńska. Przyszła pani magister logistyk od kilku lat związana jest ze światem modelingu. Ale nie tylko. Swoją urodą, talentem i ambicjami podbiła serca niejednej publiki na konkursach piękności. I niejeden tytuł miss zdobyła. Specjalnie dla Waszych Mediów opowiada o swoim życiu, pasjach i sukcesach, a także o marzeniach, których spełnienia życzymy…

Długo zastanawiałam się od czego by zacząć, bo szereg zainteresowań był i jest bardzo ogromny. Już jako mała dziewczynka marzyłam o wielkich rzeczach, żeby spełniać się i w każdej dziedzinie odnaleźć siebie. Myślę, że też tak po części się stało. Jednak największą pasją jaka pozostała mi do dzisiaj jest śpiewanie. Od najmłodszych lat próbowałam swoich sił w konkursach, które uskrzydliły mnie i dały nowe możliwości. Mimo natłoku obowiązków nagrywam piosenki i wstawiam je do sieci. Wiem jednak, że za jakiś czas zrobię coś większego. I tym chciałabym wszystkich zaskoczyć.

Szkolne lata. Wspaniały czas. Wówczas także sport grał w moim życiu kluczową rolę. Bieganie, skoki, siatkówka, koszykówka, a w pewnym momencie nawet skok wzwyż i tenis stołowy. Pamiętam jak dziś swoje pierwsze zawody w 4 klasie szkoły podstawowej, gdy startowałam jako jedyna w swojej kategorii i zajęłam pierwsze miejsce, bo nikt inny nie przyszedł. Ilekroć do tego wracam, śmieję się. Ale to dało początek dyscyplinie, której oddałam się na kilka dobrych lat z licznymi sukcesami. Na terenie powiatu udało mi się zdobyć tytuł mistrzyni. A mój rekord wciąż jest niepobity.

Moje początki w modelingu? To było spontaniczne wystąpienie w szkolnym konkursie. Później uczestniczyłam w konkursie Miss Brdy, a w kolejnym roku wzięłam udział w konkursie Wielkopolska Miss. Wtedy też zaczęły się liczne pokazy. Gdy za pierwszym razem nie udało mi się zdobyć tytułu – nie poddałam się. Rok później znów wystartowałam – tym razem w Miss Warmii i Mazur. Tam udało mi się zdobyć tytuł Miss Publiczności 2017. Natomiast startując ponownie w konkursie Wielkopolska Miss zdobyłam tytuł III Wicemiss Wielkopolski 2018 oraz tytuł Miss Internautów. Wygrałam też konkurs zostań gwiazdą, który był transmitowany na kanale tele5. Wtedy też posypały się propozycje udziału w pokazach, premierach, teledyskach, co było i jest dla mnie fajną zajawką.

W ubiegłym roku pracowałam również jako stewardessa na polskich ekskluzywnych liniach autokarowych sfera platinum na trasie Poznań – Warszawa. Poznałam mnóstwo fajnych ludzi. I za to właśnie tę pracę kochałam najbardziej. Było dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdy któregoś dnia na autostradzie zauważyłam billboard ze swoją twarzą reklamującą naszą linię. Mega wielkie wyróżnienie i wiadomości spływające od znajomych, którzy mnie poznali.

Cóż jeszcze robię? Studiuję logistykę w Wyższej Szkole Logistyki w Poznaniu. W czerwcu będę się bronić. Ponadto od roku zajmuję się jeszcze jednym projektem, który dziś jest moją codziennością, ale nie rutyną. Współpracuję z firmą Souvre Internationale. Pozwala mi to znacznie rozwijać się w branży business&beaut. Firma z którą współpracuję ma szeroki asortyment do naturalnej pielęgnacji i suplementacji organizmu. Cieszę się, że mogę pracować na takich produktach, a dodatkowo – jako Absolwent Akademii Professional – mogę je wprowadzać do salonów kosmetycznych, fryzjerskich oraz gabinetów.

Jednym z moich zajęć- aczkolwiek coraz rzadszym – jest również hostessowanie. Do dzisiaj współpracuję z marką Bentley, Lamborghini i firmą Porsche Inter Auto Polska.

Moje plany i marzenia… Zamierzam się spełniać i wspiąć na szczyt w firmie Souvre. Chcę pokazać, że kobiety potrafią tworzyć biznes w połączeniu z dobrym narzędziem, produktem. Żeby one same bardziej uwierzyły w siebie i się dowartościowały. Kolejny cel – to oczywiście obronić się w czerwcu i z oceną bardzo dobrą zakończyć etap studiów logistycznych. Następny cel – muzyczny – nagrać coś swojego. No i oczywiście najważniejszym marzeniem jest mieć blisko siebie osoby, które będą mnie w tym wszystkim wspierały. To najważniejszy skarb i marzenie, które jest wręcz bezcenne…

 

Agnieszka Norkowska