Pan Marian i jego mini skansen

Kultura Najnowsze Wydarzenia Złotów

BATORÓWKO. (Wracamy do tematu) Marian Kuś, sołtys  Batorówka i wielki pasjonat historii wraz członkami założonego przez siebie Stowarzyszenia Miłośników Kultywowania Tradycji Wsi Krajeńskiej, zamierza otworzyć na swojej posesji mini skansen. Eksponaty już są, a i pierwsze pieniądze na ten cel udało się pozyskać. Są zatem duże szanse na to, że jeszcze w tym roku skansen u pana Mariana otworzy swoje podwoje. A wówczas można będzie podziwiać kolekcję starego sprzętu rolniczego i urządzeń gospodarstwa domowego, które udało się zgromadzić w ciągu ostatnich 30 lat.

 Pan Marian twierdzi, że zawsze ma oczy szeroko otwarte. Zwłaszcza, gdy poczuje wiatr historii.

–Ciągnie mnie do wszystkiego co stare. Już  w podstawówce kolekcjonowałem stare monety. Od 30 lat natomiast zbieram to wszystko, co pamięta czasy naszych rodziców, dziadków, a co dla współczesnych nie ma żadnej wartości, nawet sentymentalnej. Co traktują jako przeżytek, który często zawadza w obejściu, dlatego trafia gdzieś za stodołę albo na złomowisko.

 To właśnie złomowiska sołtys Batorówka odwiedza najczęściej szukając  historycznych „perełek”. Ma też jak mówi „swoje kontakty”, dzięki którym udaje mu się zdobyć to, na czym mu zależy.

Nie ukrywa, że bakcyla kolekcjonowania sprzętów i urządzeń rolniczych połknął za granicą. W Niemczech.  

 –Byłem tam zaproszony w latach 90-tych. Jeżdżąc po gospodarstwach widziałem  z jakim szacunkiem niemieccy rolnicy traktują stare maszyny i urządzenia, jak je pielęgnują. Jak dbają o ten  kawałek historii, z którym związane były ich rodziny. To mnie urzekło. U nas wszystko co stare i niepotrzebne jest wyrzucane. Postanowiłem to zmienić.

 I tak pan Marian wraz z kolegami ze stowarzyszenia zaczęli zbierać przedmioty, sprzęt, maszyny rolnicze, które wyparte przez postęp zakończyły już swoją misję w gospodarstwie. Trochę się tego nazbierało…

 –Nigdy nie liczyłem tych moich eksponatów. Może kiedyś to zrobię. Nie mam też szczególnie ulubionych. Wszystkie są mi bliskie. Teraz najważniejsze jest, żeby udało się otworzyć mini skansen, gdzie mógłbym te „skarby” pokazać. Chodzi o to, żeby ludzie przechodząc czy przejeżdżając zatrzymali się, weszli i obejrzeli…

 Kiedy te plany sołtys Kuś wcieli w życie?

Chciałbym otworzyć skansen już we wrześniu. Ale czy się uda? Pieniądze, które pozyskaliśmy – 25 tysięcy złotych –  wystarczą na wybudowanie  niewielkiej wiaty. Większość rzeczy z drewna trzeba jednak odpowiednio zabezpieczyć,  bo gdyby zniszczały, trudno byłoby je odbudować – mówi Marian Kuś.

 Trzymamy kciuki za powodzenie planów pana Mariana. Bo miejsce , które zamierza stworzyć  będzie nie tylko atrakcją turystyczną gminy Lipka, ale również żywą lekcją historii o dawnej wsi krajeńskiej.

(Red.)

 Fot. Gmina Lipka