WŁAMYWACZE DO AUTOMATÓW ZATRZYMANI NA GORĄCYM UCZYNKU

Najnowsze Piła Regiony Wydarzenia

Funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego oraz Wydziału Kryminalnego zatrzymali trzech mieszkańców Poznania, którzy dokonali kradzieży z włamaniem do kasetek automatów w jednej z galerii handlowych w Pile. Sprawcy usłyszeli już zarzuty. Może im grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.

7 lipca na terenie jednej z pilskich galerii pracownicy ochrony ujęli mężczyznę, który dokonał włamania do automatu i zabrał z jego wnętrza zawartość zgromadzonych tam pieniędzy. Na miejscu w pierwszej kolejności pojawili się policjanci Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego, którzy potwierdzili zgłoszenie. Do sprawy włączyli się także nieumundurowani funkcjonariusze.

Zebrane informacje pozwoliły odnaleźć drugiego z mężczyzn, który także przebywał na terenie centrum handlowego. Ostatni z nich został zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego w swoim samochodzie, gdy oczekiwał na powrót pozostałych mężczyzn. Podczas przeszukania pojazdu policjanci zabezpieczyli kilkaset złotych w bilonie oraz kilkadziesiąt gramów metamfetaminy. Kierowca został poddany badaniom, których wstępny wynik wykazał obecność narkotyków w jego organizmie.

Analiza zebranego przez policjantów materiału pozwoliła wyjaśnić, że sprawcy korzystali ze specjalistycznego klucza, dzięki któremu byli w stanie niepostrzeżenie otworzyć urządzenie i wyciągnąć kasetkę z zawartością bilonu. Straty jakie wyrządzili swoim działaniem w Pile oszacowane zostały na kwotę 800 złotych. Wiele jednak wskazuje, że to nie jedyne przestępstwo, którego mogli dokonać. Zebrany materiał udowodnił podobne działanie mężczyzn na terenie jednego z kompleksów handlowych w Obornikach.

Zatrzymani są mieszkańcami Poznania w wieku od 24 do 39 lat. Mężczyźni usłyszeli zarzuty dokonania kradzieży z włamaniem do automatów w Pile oraz Obornikach. Dodatkowo 26-letni kierowca odpowie za posiadanie narkotyków oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających. Za popełnione przestępstwa może im grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci, którzy pracują nad sprawą podkreślają, że ma ona charakter rozwojowy.

st. sierż. Wojciech Zeszot